Informacja dotycząca polityki plików cookies: Informujemy, iż w naszych serwisach internetowych korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Dalsze korzystanie z naszych serwisów, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności. Zamknij.
Koszalin, Poland
KATEGORIA

Wideo

Dinozaur apeluje w ONZ do światowych przywódców, by nie opowiadali się za wyginięciem

wczoraj, 10:07 Ala za PAP Media Room
Nowy film krótkometrażowy z udziałem światowych gwiazd podkreśla wagę kryzysu klimatycznego.

Totalizator Sportowy partnerem tytularnym koszykówki 3x3 w Polsce

Film Art za Totalizator Sportowy - wczoraj, 09:12
Od 1 stycznia 2022 r. Totalizator Sportowy zostanie partnerem Polskiego Związku Koszykówki i partnerem tytularnym koszykówki 3x3 – nowej, widowiskowej dyscypliny olimpijskiej. Ogłoszona 25 października współpraca zapewni wsparcie seniorskich i młodzieżowych reprezentacji 3x3 kobiet i mężczyzn. „Celem jest medal na Igrzyskach Olimpijskich w Paryżu w 2024 r.” – mówi Olgierd Cieślik, prezes zarządu Totalizatora Sportowego. Umowa zostaje podpisana na trzy lata, do Igrzysk Olimpijskich w Paryżu. Totalizator Sportowy zaangażuje się również w ligowe rozgrywki LOTTO 3x3 QUEST, które ruszą w sezonie 2022/23. Ich celem będzie wyłonienie najlepszej drużyny w Polsce. Spółka będzie także sponsorem Młodzieżowych Mistrzostw Polski 3x3. „Angażujemy się w nową, dynamiczną dyscyplinę – koszykówkę 3x3, gdzie do walki stają 3-osobowe zespoły - i razem z naszym partnerem - Polskim Związkiem Koszykówki, przygotowujemy duży projekt, który ma na celu przede wszystkim wsparcie zawodników w występach na arenie międzynarodowej, ale również upowszechnienie samej dyscypliny w kraju” – powiedział Olgierd Cieślik, prezes zarządu Totalizatora Sportowego. Umowa między Totalizatorem Sportowym a Polskim Związkiem Koszykówki została podpisana w Praskim Centrum Koneser, gdzie znajduje się wystawa poświęcona lidze koszykówki NBA. Kontrakt przewiduje, że Totalizator Sportowy, właściciel marki LOTTO, będzie wspierał seniorskie i młodzieżowe reprezentacje Polski 3x3, które będą rywalizowały m. in. w turniejach FIBA 3x3 World Tour Masters i FIBA 3x3 Challenger. „Dyscyplina rozwija się w Polsce fenomenalnie. Ta odmiana koszykówki budzi dużo pozytywnych emocji. Gra się przy muzyce, na świeżym powietrzu, dużo jest elementów streetball’owych. Sama FIBA (Międzynarodowa Federacja Koszykówki) mówi, że to sport, który z podwórka trafił na Igrzyska Olimpijskie” – podkreślił Radosław Piesiewicz, prezes Polskiego Związku Koszykówki. Nasza kadra narodowa 3x3 odnosi już duże sukcesy: zdobyła brązowy medal na mistrzostwach świata, brązowy medal na mistrzostwach Europy i wystąpiła, jako jedna z 8 zakwalifikowanych drużyn, na igrzyskach w Tokio, podczas których dyscyplina dołączyła do grona sportów olimpijskich. O wyzwaniach związanych z utworzeniem narodowego teamu 3x3 mówił Przemysław Zamojski, wcześniej zawodnik koszykówki klasycznej, który do reprezentacji Polski 3x3 dołączył w 2019 r. „Na boisku występuje tylko 3 zawodników. Musimy być dobrze zgrani i przygotowani fizycznie: intensywność jest dużo większa, a tempo zawrotne: czas na rozegranie akcji to tylko 12 sekund, w 10 minut trzeba zdobyć 15 do 21 punktów” – powiedział. W opinii Piotra Renkiela, trenera kadry narodowej 3x3, dyscyplina wymaga odpowiednio dopasowanego treningu. „Trenujemy cały czas, mamy specjalny program, który przygotowuje nas do pierwszych turniejów pod koniec lutego 2022 r. i do mistrzostw świata. Nasze treningi trwają od 45 minut do godziny, ale są bardzo intensywne. Dla porównania - treningi koszykarskie trwają dwie, a nawet trzy godziny” - wyjaśnił. Radosław Piesiewicz wskazał, że dla Polskiego Związku Koszykówki najważniejszym zadaniem jest wyłonienie silnej reprezentacji Polski w koszykówce 3x3, której rozpoznawalność w Polsce przełoży się także na popularyzację sportu wśród młodzieży. Zapowiedział również, że od przyszłego sezonu 2022/23 planowane są rozgrywki turniejowe LOTTO Ligi 3x3, w których weźmie udział 16 klubów Polskiej Ligi Koszykówki. Kluby zostaną podzielone na grupę północną i południową i zagrają w osobnych turniejach. Każdy z klubów wystawi drużynę złożoną z 4 zawodników (3 na boisku, 1 rezerwowy), w której będzie co najmniej 3 Polaków. Jesienią 2022 roku zostaną wyłonione po 4 najlepsze kluby z Północy i Południa, które wiosną 2023 r. zagrają w rozgrywkach finałowych, transmitowanych na kanałach sportowych Polsatu.   Totalizator Sportowy od wielu lat wspiera pod marką LOTTO polską koszykówkę. Spółka współpracowała z reprezentacją Polski, a także była Partnerem Głównym Polskiej Ligi Koszykówki oraz Partnerem Głównym Turnieju Finałowego Suzuki Pucharu Polski mężczyzn (podczas którego odbył się również LOTTO Konkurs Wsadów) i Suzuki Superpucharu Polski. TS był również Partnerem Tytularnym turniejów LOTTO 3x3 QUEST.

European Judo Open: Kinga Wolszczak i Sebastian Ołdak brązowymi medalistami. Alex Hoppe przegrał pierwszą walkę

Film Art za PZJudo, film: IJf - 25 Października 2021 godz. 9:37
Brązowe medale w turnieju European Judo Open w hiszpańskiej Maladze zdobyli Kinga Wolszczak (+78kg) i Sebastian Ołdak (-90kg). Reprezentant KS Judo Gwardia Koszalin, Alex Hoppe przegrał pierwszy pojedynek i odpadł z turnieju. Rywalizujący w kategorii wagowej 81 kg Hoppe od razu trafił na tegorocznego triumfatora rozegranego w maju br. w Zagrzebiu European Judo Open 2021 Zagreb, Croatia, Hiszpana European Judo Open 2021, Hiszpana, Alfonso ESPURQUIZA SOLANA. Rywal gwardzisty ostatecznie w Maladze uplasował się na piątej pozycji. W tej kategorii wagowej dominowali Francuzi. Zwyciężył Oumar DJALO Alpha, który w finale pokonał swojego rodaka Quentin FRAJOUBERTA. Brązowe medale zdobyli: Francuz Loic PIETRI i Kanadyjczyk Francois  GAUTHIER DRAPEAU.  Z 10 startujących biało-czerwonych najlepiej spisali się Kinga Wolszak i Sebastian Ołdak, którzy wywalczyli brązowe medale.  Tydzień po swoich 20 urodzinach Kinga Wolszak pokonała w ćwierćfinale Hiszpankę Martę Anton Elias, a w półfinale przegrała z późniejszą złotą medalistką Francuzką Valentine Marchand. W walce o brązowy medal wrocławianka wygrała z Hiszpanką Nisrin Bousbaa Dab. Kinga Wolszczak powtórzyła sukces z maja z Zagrzebia. Z kolei podczas wrześniowych Mistrzostw Europy Juniorek zajęła 5 lokatę w Luksemburgu. Natomiast 22-letni Sebastian Ołdak zwyciężył w pojedynkach z Hiszpanem Gorką Peną Arambaari i Niemcem Hugo Murphym. W ćwierćfinale uległ Francuzowi Armannowi Khalatianowi, zaś w rywalizacji o brąz judoka z Warszawy był lepszy od Estończyka Klena Kristofera Kaljulaida. W European Judo Open w Maladze startowało 10 reprezentantów Polski. Dla kilkorga z nich zawody w Hiszpanii były ostatnim sprawdzianem przed Młodzieżowymi Mistrzostwami Europy U23 w Budapeszcie w dniach 5 – 7 listopada. na filmie: Walka A. Hoppe z Chorwatem Timem Strazą podczas włoskiego Cont Cup Jun. 

Podwyżki cen paliw, prądu i gazu najwyższe od kilkunastu lat. W przyszłym roku wzrosną nawet o 30–40 proc.

Film Ala za Newseria.pl - 25 Października 2021 godz. 7:45
Na globalnych rynkach rosną ceny surowców energetycznych, a to pociąga za sobą podwyżki detalicznych cen prądu czy gazu. Od października więcej płacą klienci PGNiG, a koncern zapowiada kolejne wnioski o zatwierdzenie wyższych taryf, które będą obowiązywać od nowego roku. Więcej muszą płacić m.in. mieszkańcy Włoch, Francji czy Wielkiej Brytanii. Szacuje się, że przeciętne gospodarstwo domowe w UE wyda w tym roku na gaz od 800 do 1150 euro więcej niż przed rokiem. Drożeją też paliwa – na Węgrzech za benzynę trzeba płacić blisko 30 proc. więcej niż rok temu, w Polsce w październiku wzrost cen za paliwo wyniósł już 34 proc. r/r. – Podwyżki cen paliw, prądu i gazu są obecnie najwyższe od kilkunastu lat, to jest nie tylko bolączka gospodarstw domowych, ale również przedsiębiorstw – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes dr Rafał Parvi z Wyższej Szkoły Bankowej w Opolu. – Gospodarka wraca do normalności po koronawirusie, w związku z czym jest większe zapotrzebowanie na paliwa. Natomiast OPEC nie wydobywa ropy w takich ilościach, jak to było kiedyś, w związku z tym możliwe, że ceny paliw jeszcze pójdą w górę. Jeżeli chodzi o ceny prądu i gazu, to nie wytwarzamy tyle energii, ile potrzebujemy. Poza tym koszty emisji CO2są horrendalne, płacą za to elektrownie i podwykonawcy przesyłu energii, ale ostatecznie skupia się to na konsumentach.  Surowce energetyczne drożeją – gaz ziemny, ropa naftowa, nawet węgiel. Teksańska ropa WTI od początku roku zdrożała o ponad 70 proc. i kosztuje już ponad 83 dol. za baryłkę. Europejska Brent to już koszt niemal 86 dol. za baryłkę – od początku roku podrożała o dwie trzecie. Za gaz ziemny, mimo październikowej przeceny, trzeba płacić już dwa razy tyle, co na początku roku. Jak wyjaśnia URE, koszt zakupu gazu na Towarowej Giełdzie Energii na styczeń kolejnego roku dziś wynosi ponad 420 zł/MWh, a w październiku 2020 roku było to niecałe 74 zł/MWh. Wzrost na przestrzeni roku wyniósł więc 470 proc. Z kolei notowany na giełdzie w Rotterdamie węgiel podrożał od tej pory o 135 proc., a na początku października jego ceny były jeszcze o trzy czwarte wyższe. Tymczasem mimo apeli polityków, m.in. prezydenta Stanów Zjednoczonych Joe Bidena, kartel OPEC pod wodzą Arabii Saudyjskiej i grupa kilku niezrzeszonych w nim państw z Rosją na czele nie zdecydowały się na podwyższenie wydobycia ropy naftowej ponad wcześniej zaplanowany poziom. Od listopada wzrośnie ono o 400 tys. baryłek dziennie, natomiast liczono na to, że w związku ze zwiększonym zapotrzebowaniem i nadchodzącą zimą producenci wprowadzą na rynek jeszcze więcej surowca. – Wzrost cen energii spowodowany jest m.in. tym, że zaczyna brakować surowców. Przykładowo w Kanadzie zaprzestano wydobycia ropy naftowej, dlatego że kiedyś koszt wydobycia 100 baryłek był ekwiwalentem 6–7 baryłek ropy, a teraz to 70 baryłek, w związku z czym nie było to już opłacalne – mówi wykładowca Wyższej Szkoły Bankowe w Opolu. – Natomiast tam, gdzie wydobycie jest jeszcze opłacalne, mimo wszystko jest mniejsze, a w związku z tym ceny rosną. Musimy też ponosić większe opłaty za przejście na zieloną energię i za koszty emisji, które wzrosły nawet 10-krotnie. Globalnie zapotrzebowanie na energię dynamicznie rośnie. Sytuacja ta jest skutkiem zbiegu kilku okoliczności. Po tym, jak wielkie gospodarki ruszyły po lockdownach, wzrosło zapotrzebowanie, głównie fabryk, na energię. Tymczasem od kilku lat w Europie trwa rewolucja polegająca na przechodzeniu na odnawialne źródła energii, które są jednak niestabilne, ponieważ zależą od siły wiatru, wody czy nasłonecznienia. Susza, bezwietrzne okresy czy pochmurna aura odcinają Stary Kontynent od energii. Norwegowie, którzy większość swojej energii pozyskują z hydroelektrowni, alarmują, że zbiorniki wodne są napełnione jedynie w 67,5 proc. Tak niski stan wód ostatnio notowano w 2006 roku. To może wywindować ceny energii w sezonie zimowym. Jednocześnie Rosja przykręciła kurek z gazem ziemnym, choć produkuje go więcej niż w ostatnich latach, a europejskie magazyny świecą pustkami po poprzedniej, znacznie chłodniejszej od wcześniejszych zimie. Eksperci podkreślają, że Rosjanom chodzi o pozwolenie Niemiec na rozruch gazociągu Nord Stream 2. – Powinniśmy się skupić nie tylko na zielonej energii, ale również przede wszystkim na atomowej. Mamy wokół Polski więcej elektrowni atomowych niż sąsiadów – mówi dr Rafał Parvi. – Jak przeciwdziałać tym podwyżkom? W Polsce przewidziane są dopłaty dla gospodarstw domowych, ale tylko dla rodzin ubogich, czyli z dochodem do około 1,5 tys. zł dla jednoosobowych gospodarstw, natomiast dla rodzin wielodzietnych około 1,1 tys. zł. Dlatego reszta musi się przygotować na podwyżki około 30–40 proc. od 2022 roku. Jest to trend ogólnoświatowy.

Kredytobiorcy rezygnują z procesów frankowych w obawie przed wysokimi kosztami. Teraz będą mogli je wytoczyć bez kosztów i opłat początkowych

Film Ala za Newseria.pl - 23 Października 2021 godz. 9:36
– Orzecznictwo sądowe jest w tej chwili bardzo przyjazne sprawom konsumenckim – mówi Anna Lengiewicz z kancelarii LWB Lengiewicz Wrońska i Wspólnicy. W sprawach sądowych dotyczących tzw. polisolokat i kredytów frankowych szanse na wygraną sięgają nawet 80–90 proc. Jednak większość konsumentów nie podejmuje żadnych kroków, aby odzyskać swoje pieniądze, obawiając się utraty kolejnych środków na opłacenie prawników i kosztów sądowych. W tym miesiącu ruszył dedykowany im program RePlan, który zapewnia finansowanie takich spraw. Kredytobiorca może w nim liczyć na obsługę prawną i pełne pokrycie kosztów postępowania, a wynagrodzenie zapłaci tylko w przypadku wygranej sprawy. Program RePlan to inwestycja amerykańskiego funduszu private equity, utworzonego przez doświadczonych finansistów, który pomoże polskim konsumentom w finansowaniu roszczeń wobec banków i towarzystw ubezpieczeniowych. Koszt inwestycji to ok. 150 mln zł. Projekt ma także aspekt misyjny – w ocenie inwestorów niska świadomość praw konsumenckich w Polsce przekłada się bezpośrednio na zaskakującą bierność w dochodzeniu swoich praw wobec banków oraz towarzystw ubezpieczeń. – Konsumenci boją się dochodzenia swoich praw wobec instytucji finansowych, banków i towarzystw ubezpieczeń, głównie dlatego że nie chcą stracić więcej pieniędzy na kancelarie odszkodowawcze, prawników, wysokie koszty postępowania i opłaty sądowe. Drugą przyczyną jest obawa przed ryzykiem konfrontacji z ogromnymi korporacjami, jakimi są instytucje finansowe. Banki i towarzystwa ubezpieczeń dysponują ogromnym kapitałem i rzeszą prawników, a zwykły konsument naturalnie boi się przegranej. Można porównać to do walki Dawida z Goliatem – mówi agencji Newseria Biznes Anna Lengiewicz, partner zarządzający w Kancelarii Prawniczej LWB Lengiewicz Wrońska i Wspólnicy. Szacuje się, że w Polsce grupa poszkodowanych przez instytucje finansowe to ponad 700 tys. osób, które zawarły umowy kredytu we frankach, i ok. 5 mln osób, które zawarły umowy ubezpieczenia inwestycyjnego, czyli tzw. polisolokaty. – W tej grupie tylko ok. 5 proc. dochodzi swoich praw. Ponoć w sprawach dotyczących kredytów frankowych ten procent wzrasta, ale tak naprawdę nie ma oficjalnych danych na ten temat  – mówi ekspertka. Jak podkreśla, mimo obaw szanse odzyskania pieniędzy przez frankowiczów i byłych właścicieli polisolokat są duże, ponieważ orzecznictwo sądowe jest w tej chwili bardzo przyjazne sprawom konsumenckim. Przełomem okazał się zwłaszcza wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE z października 2019 roku dotyczący nieuczciwych klauzul w umowach frankowych, który przechylił szalę na stronę kredytobiorców. – Można powiedzieć, że nastąpiła w tym zakresie ogromna ewolucja od 2013–2014 roku, kiedy sprawy konsumenckie nie były jeszcze aż tak zrozumiałe przez sądy. Natomiast teraz ta dysproporcja, która istnieje pomiędzy konsumentem a korporacjami finansowymi, znajduje odzwierciedlenie w korzystnym orzecznictwie. Mówi się w nim, że wprowadzanie konsumenta w błąd jest praktyką zakazaną, że należy mu przekazać jasną i czytelną informację na temat wszelkich ryzyk związanych z zawieraną umową – wyjaśnia prawniczka. W tym miesiącu ruszył dedykowany konsumentom program RePlan, który zapewnia finansowanie takich spraw o dochodzenie swoich roszczeń wobec instytucji finansowych. – RePlan powstał jako odpowiedź na brak w budżetach domowych odpowiedniej kwoty, która wystarczyłaby na sfinansowanie postępowania przeciwko bankom czy towarzystwom ubezpieczeniowym. Innymi słowy, RePlan sfinansuje wszystkie koszty i opłaty do czasu zakończenia postępowania w sądzie lub zawarcia ugody i odzyskania przez konsumenta jego środków finansowych – mówi Anna Lengiewicz. Co ważne, w tym przypadku konsument zapłaci RePlan wynagrodzenie, ale dopiero w momencie, kiedy sprawa zostanie wygrana. – Wysokość tego wynagrodzenia kształtuje się w zależności od korzyści uzyskanych na samym końcu. W przypadku spraw frankowych konsument będzie musiał zapłacić jedynie część tego, co pobrałby bank w razie kontynuowania umowy kredytu. Podobnie w przypadku opłat likwidacyjnych i transakcyjnych z tytułu tzw. polisolokat. Konsument jako wynagrodzenie dla RePlan zapłaci jedynie część tego, co towarzystwo ubezpieczeń zabrało mu jako tę opłatę likwidacyjną lub opłatę transakcyjną – wyjaśnia partner zarządzający w Kancelarii Prawniczej LWB Lengiewicz Wrońska. W Polsce partnerem programu jest warszawska kancelaria LWB Lengiewicz Wrońska i Wspólnicy, która zapewnia obsługę prawną programu RePlan. Specjalizuje się w sprawach dotyczących opłat likwidacyjnych i kredytów frankowych – we współpracy z nią ok. 2,5 tys. konsumentów odzyskało już ponad 32 mln zł. – Warto zająć się własną sprawą, ponieważ tam, gdzie możemy dochodzić swoich praw przed sądem, obowiązują zasady przedawnienia roszczeń. To oznacza, że im później zaczniemy zastanawiać się nad załatwieniem własnej sprawy, tym mniejsze możemy mieć szanse. Terminy przedawnienia oznaczają tyle, że po pewnym czasie swoich roszczeń już nie można dochodzić – mówi Anna Lengiewicz. RePlan jest skierowany do frankowiczów, którzy w latach 2006–2010 podpisali z bankiem umowę na kredyt hipoteczny zawierającą niedozwolone klauzule. Dotyczy to zarówno osób, które kontynuują spłatę kredytu, jak i tych, które ten kredyt już spłaciły. Drugą grupą, która może przystąpić do programu, są konsumenci, którym ubezpieczyciele pobrali opłaty likwidacyjne w razie wcześniejszego rozwiązania umowy ubezpieczenia na życie lub opłaty transakcyjne pobierane z góry za zarządzanie inwestycyjnym ubezpieczeniem na życie przez okres 10 lat. Aby przystąpić do programu, należy złożyć wniosek o bezpłatną analizę swojej sprawy na stronie RePlan i przejść weryfikację, po której będzie jasne, czy kwalifikuje się ona do dochodzenia roszczenia i merytorycznego wsparcia w ramach finansowania przez ten program. Według danych Związku Banków Polskich, przytaczanych przez „Puls Biznesu”, w sądach jest zarejestrowanych 62 tys. spraw dotyczących kredytów frankowych. 84 proc. takich spraw w sądach I instancji kończy się wygraną frankowiczów i przegraną banku. 3/4 z nich dotyczy unieważnienia umowy kredytowej, natomiast 17 proc. przypadków sądy zarządziły „odfrankowienie” kredytu. Do apelacji trafia ok. 6 proc. spraw.

Zapalono ogień olimpijski na Zimowe Igrzyska Olimpijskie Pekin 2022

Film Art za IOC, film: IOC - 18 Października 2021 godz. 17:45
greckiej Olimpii zapłonął ogień, od którego rozpalony zostanie znicz podczas ceremonii otwarcia zimowych igrzysk w Pekinie (4-20 lutego). We wtorek w Atenach pochodnię przejmą organizatorzy przyszłorocznej imprezy. Z powodu pandemii COVID-19 ceremonia odbyła się bez udziału publiczności. Pekin zostanie pierwszym w historii miastem, które zorganizuje zarówno letnie, jak i zimowe igrzyska olimpijskie. Gospodarzem letnich był w 2008 roku.Znicz po raz pierwszy pojawił się na igrzyskach w erze nowożytnej w Amsterdamie w 1928 roku. Sztafetę olimpijską zainaugurowano z kolei w 1936 roku w Berlinie. Wtedy udział w niej wzięło ponad 3300 osób, a trasa liczyła 3190 kilometrów